6 grudnia 2014

Estoński Kringle czyli wieniec cynamonowy

Scroll down for English

Zainspirowana moim ciastem - la torta angelica, postanowiłam zrobić podobne z cynamonem.
W międzyczasie wyczytałam w gazecie, że w ten sposób robi się ciasto w Estonii i nazywa się kringel.
Estoński kringel jest to rodzaj ciasta w kształcie wieńca o konsystencji brioche, który przygotowany jest w Estoni na urodziny, ale również na Boże Narodzenie i Wielkanoc.
Przepisy różnią się jedynie wypełnieniem.
Klasyczny Kringel Estoński wypełniony jest cynamonem, ale można również użyć kardamonu, rodzynek, jabłek, jagód i pierników, kakao w proszku, kremu o smaku orzechów laskowych, Nutelii. Możecie wybrać preferowane nadzienie lub spróbować je wszystkie !!!
Zapraszam ;-)


Składniki:
Ciasto:
  • 600 gr mąki pszennej
  • 14 g drożdży
  • 12 g cukru
  • 240 ml ciepłego mleka
  • 60 g masła
  • 2 jajka
  • 2 g soli
Nadzienie:
  • 100 g masła
  • 10 łyżek cukru
  • 6 łyżeczki cynamonu
Przygotowanie:
Przygotowanie ciasta rozpoczynamy od rozczynu drożdżowego.
W garnuszku łączymy letnie mleko, cukier i drożdże. Czekamy aż się spienią.
Mieszamy przesiana mąkę, drożdże, sól i jajka. Dodajemy ostudzone masło. Zagniatamy ciasto.
Mieszamy razem aż wszystko będzie jednolite. Ugniatamy do uzyskania gładkiej mieszaniny, które formujemy w kulę. 


Przekładamy do natłuszczonej miski, zostawiamy do wyrośnięcia pod przykryciem na co najmniej dwie godziny, aż podwoi swoją objętość.
W miseczce mieszamy roztopione masło, cukier i cynamon.
Gdy ciasto zwiększy swoją objętość, szybko je zagniatamy i rozwałkujemy na prostokąt(40cm x 50 cm). 
Smarujemy masłem z cukrem i cynamonem, zostawiamy trochę smarowidła na wierzch wieńca.


Następnie zawijamy w roladę, 
pozostawiające koniec na spodzie.
Rozcinamy roladę w połowie nożem o cienkim ostrzu posypanym mąką, zaczynając ok. 7 cm od górnej krawędzi.
Następnie zaczynamy splatać razem starając się utrzymać wyciętą część na gorze, tak że wypełnianie będzie na wierzchu.
Utworzoną plecionkę łączymy w wieniec. Umieszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. 

Zostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu 30-40 minut, aż podwoi swoją objętość. Smarujemy resztką naszego smarowidła.
Pieczemy w temperaturze 200 stopni przez około 25 minut. W połowie pieczenia patrzymy czy nasze ciasto nie jest zbytnio przypieczone, jeśli tak przykrywamy folią i dalej pieczemy. Wyciągamy ciasto z piekarnika i studzimy na kratce. 

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)


In the English version

Estonian kringle

Ingredients:

For the dough:
  • 600 g flour
  • 14 g yeast
  • 12 g sugar
  • 240 ml milk
  • 60 g butter
  • 2 eggs
  • 2 g salt
For the filling:
  • 100 g butter
  • 10 tablespoons sugar
  • 6 teaspoons cinnamon

Preparation:

First prepare the brew. Mix the lukewarm milk along with the yeast and sugar.
Place the sifted flour and the sea salt into the mixing bowl. Add the yeast, salt, eggs and butter.
Knead dough. After that add soft butter and knead for not less than 10 minutes so that the dough gets elastic and won’t stick to the sides of the dish.
Mix the dough with the brew that has come to and leave to ferment for 30 -40 minuts.
Whisk together the butter with sugar and cinnamon for the filling.
When the dough has swelled to twice its original volume, place it onto a table sprinkled with flour and roll the dough out to a rectangle of about 50 x 40 cm or so, with a thickness of 0,7 cm.
Spread on top 3/4 of the cinnamon filling, leaving 1 good teaspoon, for brushing at the end.
Roll up the dough, and using a knife, cut the log in half length-wise, leaving one edge uncut for a 7 cm and entwine them cut-open side up and form into a pocket-shaped bun. Set it onto a baking tray and let it come to, for an hour.
Brush with the remaining cinnamon/butter mixture and place into the oven pre-heated to 200 degrees.


3 komentarze:

  1. aż mi zapachniało... uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pycha:) bardzo lubię takie wypieki:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zjadłabym cały bez dzielenia się z kimkolwiek;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.