16 marca 2014

Karnawał w Viareggio

W tym roku miałam okazję zobaczyć dwa słynne karnawały włoskie. Byłam w Wenecji i Viareggio.
Mam zamiar Wam opisać obydwa z lekkim opóźnieniem. Najpierw opiszę Wam Viareggio, bo myślę, że ten jest mniej znany i w ten sposób ciekawszy dla Was.
W ostatnią niedzielę wybrałam się do Viareggio, mimo iż karnawał skończył się już od paru dni, w Viareggio odbywały się ostatnie uroczystości.






Viareggio to stylowe nadmorskie miasteczko położone na wybrzeżu Włoch w Toskanii, oferujące budynki w stylu Liberty, eleganckie butiki, wykwintne restauracje i popularne dyskoteki.
Miasto jest idealnym miejscem na wypoczynek, posiada kilometry piaszczystych plaż wzdłuż wybrzeża, z których wiele zostało nagrodzonych prestiżową " błękitną flagą " za czystość wody i piasku. 




Wakacje w Viareggio są idealne dla rodzin. Miasto posiada wiele obiektów sportowych, można tutaj też uprawiać żeglarstwo, windsurfing , kitesurfing, wędkarstwo i nurkowanie. 






Miasto znajduje się w pobliżu lotniska w Pizie i murów miasta Lucca, godzinę drogi od Florencji.
Już same położenie warte jest pobytu, ale miasto slynnie na całym świecie z karnawału, który tam się odbywa co roku w lutym lub marcu, zależy jak wypada post. Co roku przybywają tutaj setki i tysiące turystów z całego świata by uczestniczyc w słynnym karnawale.
Po raz pierwszy Karnawał Viareggio odbył się w 1873. Grupa mieszkańców z wyższych sfer zdecydowała zorganizowac procesje. Główną ulicą Viareggio przejechały wozy ustrojone kwiatami. Natomiast grupa ubogich, niezadowolonych z wysokości podatków mieszkańców, zrobiła własną maskaradę ośmieszającą poborców. Parady spodobały się do tego stopnia, że w dalszym ciągu każdego roku, odbywają się w cztery kolejne niedziele karnawału, przyciągając łącznie milion widzów.
W każdy weekend na ulicy pojawiają się papierowe figury na ogromnych wozach, na których umieszcza się wielkie figury znanych postaci. Przygotowuje się je zgodnie z zasadami sztuki papier-mâché, którą w 1925 r. wymyślił rzeźbiarz z Viareggio nakładając papier na szkielet z drewna i metalu. Figury poruszają rękami, kręcą głowami, otwierają usta w przemówieniach przez co nie są one tylko kukłami, ale sprawiają wrażenie, jakby one także brały czynny udział w zabawie. Porusza się je za pomocą ciągników.
Tematy są zazwyczaj satyryczne. Figury z papieru zwykle przedstawiają aktualnych polityków, sportowców i inne znane osobistości. Niektóre z tych figur moga być wysokie nawet do 5 lub 6 pięter wysokości i ważyć około 40 ton !
W tym roku, wspólną myślą, która łączyła różne wozy był chaos społeczny i polityczny przeżywany we Włoszech.
Symbolem karnawału w Viareggio jest Burlamacco, czerwono-czarny pajac, wymyślony w 1930 roku przez miejscowego nauczyciela, malarza, grafika i scenografa Uberto Bonettiego. Na początku nie miał on imienia, ale szybko zdobył ogromną popularność i jego twórca dodał mu imię. Nazwa odnosi się do Buffalmacco postać Decameronu.
Oto krótkie sprawozdanie fotograficzne z karnawału w Viareggio, który można opisać w paru słowach: kolor, muzyka, euforia i błękitne niebo.

Już przed rozpoczęciem parady, wszędzie jest wesoło. Ludzie przebrani są za różne postacie.

Parada rozpoczęla się o godzinie 15.00. Ja miałam miejsce na trybunie.
Wejście jest płatne (informacja dla tych, którzy się wybierają). Ceny nie są niskie.
Wejście na teren parady kosztuje 15 euro, jeśli chcecie mieć miejsce siedziące + 10 euro.
Zapraszam na paradę ;-)



























Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)


 

6 komentarzy:

  1. WOW! Niesamowite! To takie cudowne, że są narodowości, którym się CHCE robić takie rzeczy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włochy mają to w sobie. Potrafią robić ciekawe rzeczy.

      Pozdrawiam serdecznie

      Kalejdoskop Renaty

      Usuń
  2. Super zdjęcia, fajny bardzo ten karnawał, choć przyznaję ze niektóre Twory trochę przerażają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają przerażająco, ale satyra która im towarzyszy nie :-)

      Pozdrawiam serdecznie

      Kalejdoskop Renaty

      Usuń
  3. Ludzie poprzebierani podobnie jak tutaj, za to te platformy i figury - wow! Myślę, że moim chłopcom by się podobało. Jedyne co mnie martwi to pogoda. Od nas to trochę daleko, a pora roku kapryśna. Szkoda, że karnawał nie przypada np. w maju ;) Może jednak zaryzykujemy, namówię kiedyś męża. Zdjęcia tętnią życiem, zachęcają, Ty trafiłaś na piękną pogodę- super. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciom na pewno by się spodobał. Karnawał w Viareggio to naprawdę coś innego, zatem warto się wybrać.
      Z pogodą może być różnie, jak to bywa we Włoszech, ale warto się wybrać.
      Dziękuję za miłe słowa :-)

      Pozdrawiam serdecznie

      Kalejdoskop Renaty

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.