21 listopada 2013

Biscotti di Prato fantazyjnie zwane cantucci

Scroll down for English
 
Biscotti di Prato czyli "biszkopty z Prato" zwane też Cantucci lub cantuccini - to najbardziej znany deser tradycyjnej kuchni toskańskiej, zawierający dużą ilość migdałów.
Są to biscotti, które piecze się dwukrotnie, dzięki czemu są chrupiące.
Przed zjedzeniem zazwyczaj macza się je w kawie lub słodkim winie, najczęściej podawane w połączeniu z Vin Santo. Historią sięgają renesansu.
Teraz na rynku jest wiele przepisów (z czekoladą, ze skórką pomarańczową, mniej lub bardziej miękkie) i każdy myśli, że słowo "cantucci" to to samo co "biscotti di Prato ". Ale tak nie jest. Cantucci są znacznie starsze.
Włoski Słownik Accademia della Crusca z 1691 opisuje je w ten sposób "biscotti w plasterkach z mąką, cukrem i białkiem." W owych czasach najsłynniejsze biscotti były produkowane w Pizie i były bez migdałów. Były to słodkie ciasteczka przyprawione koprem i anyżem, dwa razy pieczone w piecu i przechowywane przez długi czas. Przypominały "Lagacci" Genueńczyków.
Migdały były składnikiem biscotti tylko w niektórych wariantach szlacheckich, na przykład "biscottelli" przepisu Katarzyny Medycejskiej.
Pierwszy udokumentowany przepis pochodzi z rękopisu z XVIII wieku. W owym dokumencie znany uczony Baldanzi Amadio z Prato nazywa biscotti "Genui". Dopiero XIX wieku biscotti zaczęły być produkowane w Toskanii na wielka skalę. Znany cukiernik z Prato Antonio Mattei, przekształcił i zdepozytował przepis, stając się ojcem przepisów na biscotti.
Autentyczne biscotti di Prato wykonane są z mąki, cukru, jaj, migdałów i pini. Nie należy używać żadnych drożdży lub tłuszczu, np. masła lub oleju.
Spójrzmy prawdzie w oczy: to, co jest znane jako " biscotti z Prato " - z migdałami i jajkiem, cięte pod kątem - nie urodziło się w Prato. W Prato biscotti odkryły nową godność i sukces, ale nie powstały tam po raz pierwszy.
Dziś przepis na cantucci w starej wersji prawie całkowicie zaniknął. Biscotti di Prato są wszędzie nazywane na przemian fantazyjnymi nazwami cantuccini, cantucci, ghiottini i tozzetti. Bez względu na nazwę ciasteczka warte grzechu. Może nie ma znaczenia, poznać ich historię, ale dla mnie historia biscotti di Prato czy cantucci podobnie jak inne historie, ma coś w sobie mitologicznego i coś prawdziwego.
To naprawdę pyszne biscotti, które każdy może zrobić. Przepis nie jest trudny, a cantucci to świetny pomysł na prezent świąteczny. Zapraszam na terażniejszą i powszechna wersję biscotti di Prato fantazyjnie zwane cantucci.
Przepis od znajomej z Florencji, prosty w wykonaniu, gdzie znajdziemy migdały, nie będzie pini, ale będzie masło i drożdże. Przez to "cantucci" nie są aż tak suche. 



 
Składniki:
  • 300 g migdałów
  • 700 g mąki 
  • 280 g cukru 
  • 100 g masła 
  • 4 jajka 
  • 1 żółtko 
  • 5 g proszku do pieczenia 
  • 1 jajko do smarowania
Przygotowanie:

Prażymy migdały w piekarniku, wystarczy 5 minut w 180°C. Nie siekamy migdałów!




Rozpuszczamy w rondelku masło. Ubijamy jajka z żółtkami i cukrem na puszysty krem, aż cukier całkowicie się rozpuści. Jajka powinny mieć temperaturę pokojową. Ubijamy 10 minut.




Dodajemy masło. Kontynuujemy, aż odzyskamy naszą objętość. Dodajemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia. 



Dodajemy migdały. Całość zagniatamy. Na posypanej mąką stolnicy formujemy z ciasta 3 wałeczki, o średnicy około 5 cm.



Następnie wałeczki kładziemy na blasze i smarujemy jajkiem.



Pieczemy w piekarniku przez około 20 minut w temperaturze 180 stopni C. Po tym czasie wyciągamy ciasto z piekarnika i odstawiamy na chwilę by lekko przestygło.



Następnie, wciąż jeszcze ciepłe ciasto kroimy ostrym nożem na kromeczki o szerokości ok. 1,5 cm.



Pokrojone kromeczki ponownie kładziemy na blasze i pieczemy przez około 10 - 15 minut w temperaturze 170 stopni C, aż ładnie się zrumienią.




Po upieczeniu studzimy, najlepiej na kratce.

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)


In the English version
 

Cantucci
 

Ingredients:
  • 300 g almonds
  • 700 g of flour
  • 280 g of sugar
  • 100 g butter 
  • 4 eggs
  • 1 egg yolk
  • 5 g baking powder
  • 1 egg spreads
Directions: 

Preheat your oven at 180°C (350°F). Roast the almonds for a few minutes either in the oven. In a bowl, stir together: sugar, melted butter,eggs and egg yolk. Add flour and baking powder and stir again. Add almonds. Just enough to get a homogeneous dough. Divide into three parts. Using floured hands, shape each dough into three parts into 30cm long - 5cm wide long. Transfer each part to a prepared baking sheet, spacing them apart and bake in oven for about 20 minutes at 180°C (350°F) until golden. Take them out of the oven, let them cool off a little. Once baked, leave to cool for about 20 minutes and lower your oven at 170°C (200°F). Transfer the dough logs to a work surface and cut logs on small slices using a serrated knife. Arrange slices, cut side down, on the same baking sheet and bake 10 - 15 minutes on each side. But make sure not to bake them for too long, or you will risk a tooth or two.


5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Pozdrawiam serdecznie

      Kalejdoskop Renaty

      Usuń
  2. kocham je! w weekend wypróbuję przepis :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam

      Pozdrawiam serdecznie

      Kalejdoskop Renaty

      Usuń
  3. Pychotka! Wyglądają cudownie.:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.