17 kwietnia 2013

Tapas - hiszpańskie co nieco

Będąc w Hiszpanii moim zdaniem jest niemożliwością nie spróbowania tapas, czyli przekąsek serwowanych w barach do piwa, wina czy innego napoju.
Tapas w rzeczywistości nie są niczym więcej niż małymi porcjami różnych potraw, na przykład można zrobić paellę tapas, kurczaka, ryby lub jakikolwiek inne co dostępne w kuchni. Są to różnego rodzaju niewielkie dania zimne jak i gorące, w większości składające się często na kompletny posiłek. Dzięki ich niewielkim rozmiarom mamy szansę poznać wiele ciekawych potraw. Jada je się wczesnym popołudniem, bo w Hiszpanii obiad je się dopiero wieczorem.
Cena waha się od 1 € do 10 € w zależności od tego co zamawiamy i gdzie. Wszystko też zależy w jakiej części kraju jesteśmy. Na ogół średnia cena za tapas to € 2,50 / € 3.
Słowo tapa oznacza pokrywkę lub wieczko, i pierwotnie odnosiło się do talerzyka z przystawkami, który stawiano na kieliszku z winem. Tapas zawdzięczamy królowi Alfonsowi X Mądremu, kiedy to on nakazał w wyniku jego choroby jeść małe porcje jedzenia popijając łykami wina.
Teraz tapas są prawdziwą instytucją, zastępując obiad, czasami nawet kolację.
Dziś zapraszam Was na trzy tapas, które udało mi się podglądnąć jak byłam w Hiszpanii.




Składniki:

Na marynowane oliwki:
  • 1/2 łyżeczki kolendry
  • 1/2 łyżeczki kopru włoskiego
  • 2 zmiazdzone ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka rozmarynu posiekanego
  • 2 łyżeczki pietruszki
  • 1 łyżeczka octu delikatnego
  • 2 łyżeczki oliwy
  • 240 gr oliwek
Na marynowany brie:
  • 150 gr brie
  • 8 łyżek oliwy z oliwek
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1 łyżeczka pieprzu w ziarnkach
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 gałązka tymianku
Na słonne migdały:
  • szczypta pieprzu Cayenne
  • 2 łyżki soli morskiej 
  • 25 gr masła
  • 4 łyżki oliwy
  • 200 gr migdałów
Przygotowanie:

Marynowane oliwki:

Oliwki myjemy starannie, a czosnek obieramy z łupinek. Do naczynia hermetycznego wkładamy oliwki i czosnek przecisnięty przez praskę. Do salaterki wrzucamy posiekaną natkę z pietruszki, rozmaryn. W moździerzu łupiemy ziarna kolendry i kopru włoskiego.


Dodajemy do ziół i zalewamy wszystkie składniki oliwą i octem.

Zalewamy oliwki, naczynie zamykamy i odstawiamy do lodówki. 


Mogą tak leżeć nawet 7 dni.

Marynowany brie:


Ser kroimy w plastry. 



Wkładamy do naczynia hermetycznego, zalewamy oliwą i octem. Dodajemy czosnek przecisnięty przez praskę, tymianek i pieprz w ziarnkach. Naczynie zamykamy i odstawiamy do lodówki. Może tak leżeć nawet 3 dni.

Słonne migdały:


W salaterce mieszamy sól morską i pieprz Cayenne. W patelni rozpuszczamy masło i oliwę, dodajemy migdały, smażamy 5 minut dopóki nie zrobią sie złociste. 



Wrzucamy do salaterki i mieszamy z solą i pieprzem dopóki nie wymieszają sie dobrze. Wkładamy do naczynia hermetycznego i odstawiamy do lodówki. Może tak leżeć nawet 7 dni.

Podajemy tapas z lampką wina bądź aperytywem.

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny:) 




6 komentarzy:

  1. camembert wygrywa,,, ale może jednak oliwki? nie, chyba jednak migdały ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie ciężko się zdecydować. Pewnie wszystko najlepiej smakuje razem :) Bardzo interesująca przekąska do wina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest pyszne, warto spróbować w całości, pozdrawiam;-)

      Usuń
  3. Brie i oliwki, chociaż migdały też:) Jeszcze faszerowane papryczki bym poprosiła:) Bardzo lubię takie smaczkowanie. Moje pierwsze potkanie z prawdziwym hiszpańskim tapas wspominam średnio. Marne produkty, kiepsko z podaniem i ilością. Zdarza się. Za to Twoje wspaniałe i o ile oliwki w zalewie mogę sobie kupić za rogiem, tak sera nie, więc sobie sama zrobię!! Pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo. Moje spotkanie z tapas za to było przyjemne, dlatego z ochotą bym już wróciła do Hiszpanii;-)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.