7 kwietnia 2013

Strozzapreti z mascarpone, bresaolą i rukolą

Scroll down for English

Ostatnio będąc w Rimini, w osterii jadałam tą pastę. Bardzo mi smakowała i jak zwykle musiałam odtworzyć w domu, tak jest moja natura.
Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.
Co tu będę was czarować, spróbujcie sami. 



Składniki na 4 osoby:
  • 500 gr strozzapreti 
  • 500 gr sera mascarpone 
  • 250 gr bresaoli czyli suszonej wołowej polędwicy 
  • mały pęczek rukoli 
  • sól i pieprz do smaku 
  • 20 gr masła
Przygotowanie:
 
Na dużej patelni rozgrzewamy masło i przesmażamy na niej bresaolę pokrojoną na kawałki. 



Dodajemy mascarpone i dokładnie mieszamy. 

Na samym końcu dodajemy pokrojoną rukolę. Doprawiamy solą i pieprzem.


Strozzapreti ugotuj al dente zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzony makaron dodaj do sosu, dokładnie wymieszaj i podawaj.
Wart wiedzieć !
Makaron strozzapreti w dosłownym t
łumaczeniu znaczy duszenie się księdza. … w necie wyczytałam, że pochodzenie tej nazwy jest nie znane.

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny:)

In the English version
 

Strozzapreti with mascarpone cheese, bresaola and arugula

Ingredients for 4 people:

  • 500 gr Strozzapreti
  • 500g mascarpone cheese 
  • 250 gr bresaoli 
  • small bunch of arugula 
  • salt and pepper to taste 
  • 20 gr butter
    Directions:

    Cook the pasta according to the packet instructions in a large pot of salted, boiling water until al dente. Melt butter in a large skillet over medium-high heat and add the bresaola chopped to pieces. Add the mascarpone cheese and mix thoroughly. At the end add the chopped arugula. Season with salt and pepper. Drain pasta and mix with sauce. Share the plates. Serve warm.



    16 komentarzy:

    1. Mmm... Już jak widzę sam skład dania, mam na nie ochotę! Uwielbiam sos mascarpone...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Też mam słabość do mascarpone;-)
        Pozdrawiam serdecznie!

        Usuń
    2. świetna pasta!!! prosta i pyszna :) poproszę porcyjkę :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję i już wysyłam jedną porcję;-)
        Pozdrowienia!

        Usuń
    3. Bardzo lubię Twoje przepisy. Sama bardzo często gotuję różnego rodzaju makarony, od Ciebie przynajmniej dowiem się jak się nazywają w oryginale:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję za miłe słowa, jestem po to...będąc 18 lat we Włoszech trochę wiedzy złapałam.
        U mnie są tylko przepisy, które goszczą na moim stole.
        Pozdrawiam serdecznie!

        Usuń
    4. Piękne zdjęcia, potrawa wygląda naprawdę znakomicie ;) zjadłabym ;)

      OdpowiedzUsuń
    5. Efekt końcowy zachwyca! Ślinianki pracują na pełnych obrotach ;) Będę pamiętać, by w sprawach kuchni włoskiej zgłaszać się do Ciebie :)
      Znaczenie nazwy makaronu rozwaliło mnie na łopatki - może kiedyś jakiś ksiądz zadławił się takim właśnie makaronem i stąd ta nazwa ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie ma sprawy,zapraszam co raz częściej;-)
        Pozdrawiam serdecznie!

        Usuń
    6. wyśmienite :) chyba padnę jak nie spróbuję :)

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
    Cieszę się, że tu jesteś :-)
    Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.