20 grudnia 2012

Vademecum jak nie oszaleć przed świętami

Jak co roku nie możemy się doczekać Świąt Bożego Narodzenia. 
Spotkania z rodziną i bliskimi przyjaciółmi, cudowny zapach choinki i świątecznych wypieków... Ale jest też druga strona medalu. 
Przemęczenie, stres, niekoniecznie udane spotkania rodzinne...Święta powinny być czasem radości i dobrej woli jednak dla większości z nas są bardzo stresujące.
Jak co roku przyprawiają nas o zawrót głowy. 
Dlaczego tak się dzieje? 
Prezenty, ubieranie choinki, przygotowanie kolacji, sprzątanie, przyjazd gości... Istny dom wariatów.
Czy to oświetlenie choinkowe nawali, czy ryba się spali czy petarda wystrzeli nie tam gdzie powinna. 
Jednak jest sposób na to wszystko , by święta były dla ciebie wyjątkowe. 
Przede wszystkim: " Nie daj się zwariować"!
W tym roku przed nami zadanie trudniejsze niż zazwyczaj. 
Kalendarz tak się układa, że świętować – niemal bez przerwy – będziemy aż 11 dni!

Po pierwsze: zrób listę działań. Najlepsza rzecz jaka może być.

Po drugie: wyluzuj. Perfekcjonizm zabija. 
Nie staraj się za wszelką cenę „stanąć na wysokości zadania”. 
Najlepiej załóż, że nie wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. 
Coś pewnie ci się uda lepiej, coś gorzej, z czymś zdążysz, a czegoś nie zrobisz – ale czy to takie ważne? 
Przecież nie na tym polega sens świąt, one mają być przede wszystkim miłe! 
Czy trzeba udowodniać miastu i światu, że dla takiej super-woman jak ja, przedświąteczne przygotowania to pestka?

Po trzecie: to jasne, że nie ma świąt bez choinki, karpia i prezentów. 
My kobiety zazwyczaj za dużo od siebie wymagamy. 
Przed świętami sprzątamy całe mieszkanie, nawet tam, gdzie nikt nigdy nie zagląda, biegamy po sklepach, po nocach lepimy pierogi i pieczemy dziesiąte już ciasto.
Jednak wszystkie te wspaniałości stracą sens, jeśli potem mamy siłę już tylko na podpieranie się łokciami o świąteczny stół. A przecież może być inaczej.

Po czwarte: bądź egoistką.
Uświadom sobie, że wcale nie musisz robić wszystkiego sama, a przede wszystkim nie musisz robić wszystkiego najlepiej!
Nie bierz wszystkiego na siebie. Wciągnij koniecznie do pomocy rodzinę. 
Świąteczne zadania porozdzielaj sprawiedliwie między domowników. 
Znajdź czas wyłącznie dla siebie.

Po piąte: zawieś problemy. 
Na kilka dni postaraj się zapomnieć o problemach, a dla bliskich miej więcej niż zwykle wyrozumiałości. 
Są takie rzeczy, których po prostu nie będziesz w stanie zmienić, więc nie walcz z nimi jak co roku, skazując się na porażkę. 
Postaraj się je zaakceptować.

Powodzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.