19 kwietnia 2017

Jak zwiedzać Mediolan ? Wywiad z mieszkanką

Zostało już napisanych wiele wpisów czy warto jechać do Mediolanu. Wiele zdań słyszałam, że na pewno warto odwiedzić Mediolan po drodze, przy okazji.
Ale czy tak jest ? Czy Mediolan nie zasługłuje na więcej ?
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać Mediolan okiem mieszkanki - Dominiki.
Dominika mieszka w Mediolanie już 3 lata i coś na temat Medio wie. To przez nią mówię Medio na Mediolan.

Od kiedy zaczęłam czytać blog Dominiki Och!Milano!, patrzę na Medio inaczej. 
Któż może znać je lepiej, jak nie ktoś, kto odkrywa to miasto codziennie, o każdej porze roku ?
Na pewno nie jest już dla mnie miastem szarym i burym, zmieniłam moje zdanie.



Zacznijmy od tego, jak to się stało, że znalazłaś się w Mediolanie. Powiedz nam coś o sobie ?
Od zawsze kochałam podróże. Kiedyś tak sobie rzuciłam, że chyba w Polsce za długo nie posiedzę. Nie dlatego, że Polska jest be, bo kocham nasz kraj i jego kulturę, ale coś mi podpowiadało, że powinnam wyjechać. Moje rozterki podsumowały się na ostatnim roku studiów. Poznałam wtedy Albiego – nieśmiałego Włocha z Mediolanu. Przez pierwszy rok naszej znajomości spotykaliśmy się regularnie, co miesiąc lub dwa. Zwiedziliśmy wtedy kawał Europy. Wszystkie pieniądze, które zarabiałam na moim pół-etacie odkładałam na loty i hostele. Moja obrona magisterki zbliżała się wielkimi krokami, a Alberto miał jeszcze pół roku do swojej. Z tytułem pani magister spakowałam dwie walizki i kupiłam bilet w jedną stronę do Medio. Z zerową znajomością języka włoskiego, bez pracy po prostu wyjechałam próbować swoich sił. Życie jest pełne różnych okazji, wszystko zależy od nas czy je wykorzystamy i w jaki sposób. W tym roku mijają 3 lata odkąd mieszkam w Mediolanie i muszę przyznać, że to były 3 intensywne, czasami ciężkie, ale bardzo pouczające lata. 
Dominika z Albi
 Jakie było Twoje pierwsze wrażenie po przybyciu do Mediolanu? Coś Cię zaskoczyło?
Do Mediolanu przyjechałam pierwszy raz tylko na tydzień, w ramach wakacji. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że rok później wyląduje tu na dłużej. Pierwsze spotkanie z Katedrą Duomo przyprawia o dreszcze. Stałam długo z rozdziawioną paszczą i podziwiałam ogrom tego obiektu, a zarazem jego drobiazgowość. To jest naprawdę majstersztyk! To, co mnie zaskoczyło to na pewno multikulturowość, no i przede wszystkim tłumy ludzi na Piazza Duomo. Mój Poznań jest wbrew pozorom spokojnym miastem, dlatego w pierwszym momencie czułam się trochę przytłoczona.
Dlaczego trzeba zwiedzić Mediolan, co stanowi największy atut miasta ?
Nie chciałabym żeby Mediolan kojarzono tylko z Katedrą Duomo. Atutem tego miasta jest z pewnością dzielnica sztuki i designu Brera. Tam człowiek zostawia cząstkę swojego serca na zawsze, bo to właśnie Brera jest kwintesencją włoskiej mody. Tylko na Brera uliczki są wąskie, a witryny sklepów prezentują naprawdę niepowtarzalne kolekcje. 
Oprócz ciuchów inspirują także showroom’y z włoskim wyposażeniem wnętrz np. stylizowane toskańskie kuchnie, designerskie oświetlenia. Brera to także centum kultury. W jej sercu znajduje się Akademia Sztuk Pięknych pochodząca z 1776 roku, kolekcje obrazów w dostępnej dla publiki Pinacotecę. Innym kąskiem jest ,,Ostatnia Wieczerza’’ Leonarda Da Vinci, z jej posiadania mediolańczycy są bardzo dumni.
Czy Mediolan to miasto, którego można doświadczyć podczas jednej, weekendowej wizyty? Ile czasu najlepiej zarezerwować sobie na odwiedziny?
Ja nazywam Mediolan kompaktowym miastem - wszystkie najważniejsze atrakcje są bardzo blisko siebie. To bardzo ułatwia sprawę osobom, które wpadają odwiedzić miasto na weekend. Przez tydzień można zobaczyć naprawdę dużo. Myślę, że 4 dni to optymalny czas.
Co jednak w sytuacji, gdy mamy tylko jeden dzień na pobyt w mieście?
Jeden dzień w Mediolanie może być naprawdę atrakcyjnym i wypełnionym czasem. Przede wszystkim najpierw trzeba sobie zadać pytanie, na jaki typ zwiedzania jesteśmy nastawieni. W tym momencie odpadają muzea. Do głównych punktów programu trzeba na pewno wliczyć Piazza Duomo i Castello Sforzesco, Teatr La Scala i koniecznie Brera District. Z Duomo idąc pieszo można dostać się nad kanał Navigli po drodze zahaczając o Colonne di San Lorenzo i Chiesa di Santa Maria presso San Satiro z genialnym ołtarzem. Na jeden dzień warta obejrzenia jest na pewno modna Via Montenapoleone i Via della Spiga, natomiast na wzięcie oddechu idealne będzie Parco Sempione. 
Czy mogłabyś nam zdradzić kilka sekretów mniej znanego oblicza Mediolanu? Nieturystyczne "must see"?
Urokliwe ,,must see’’ to na pewno Via Cappucini i Villa z Flamingami. Niewielu ludzi wie także o możliwości obserwacji nieba z Kopuły Schiaparelli’ego w Akademii Sztuk Pięknych. Sekretnym miejscem są także artystyczne Atelier na Navigli. W centrum miasta kryje się dziedziniec fotografii w stylu vintage.
Jakich wskazówek udzieliłabyś osobom, które chcą zwiedzić Mediolan? Masz jakieś ?
Milanesi są bardzo czujni na turystów, dlatego turysta musi być czujny na milanese. Restauracja z wystającym kelnerem, który w elegancki sposób zaprasza na obiad jest jak najbardziej na NIE. Możemy być pewni, że w kuchni nie serwują nic nadzwyczajnego. To samo dotyczy kawy wypijanej przy stoliku – za to, że nasze siedzenie wygodnie spoczęło bariści ochoczo podnoszą cenę za napój. Aby uniknąć nieskończenie długich kolejek do muzeów polecam zawsze kupować bilety online. W taki sposób nie marnujemy całego dnia. Wejście do Katedry Duomo zawsze jest oblegane, ale to też zależy od tego w jaki miesiąc decydujemy się na przyjazd – najgorszy jest sierpień i lipiec. No i inna ważna zasada – zawsze trzeba mieć przy sobie gotówkę. Zdarzają się takie niespodzianki, że płatność kartą nie jest możliwa.
Czy masz swoje ukochane miejsca, do których często wracasz? Co jest, według Ciebie, najbardziej czarującego w tym mieście?
Uwielbiam weekendy w Mediolanie, kiedy miasto zwalnia. Najczęściej w soboty i niedziele są organizowane różne wydarzenia cykliczne i to jest prawdziwa bomba – dużo się tutaj dzieje. Kwintesencją życia w stylu milanese jest wieczorne aperitivo. Ba! W weekend milanesi lubią robić aperitivo także w godzinach popołudniowych. To fajna forma relaxu i sposób na spędzenie czasu. Za 10 euro wybierasz kieliszek czegoś alkoholowego, a do tego dostępny jest bar różnych przekąsek. Widok rozgadanych Włochów sam w sobie jest fajny, a jeszcze fajniej brać w tym udział.
Ukochane miejsce? Nie wiem czy takie tutaj istniej, bo każda część miasta oferuje coś innego, interesującego. Żyjąc w dużym mieście, lubię czasami z niego uciec na łono natury. Spędzić czas w jakimś spokojnym miejscu np. w bibliotece w sercu Parco Sempione.
Twój idealny dzień w Mediolanie to… ?
Mój idealny dzień w Mediolanie zaczynam od dobrej kawy, wypitej w barze i zjedzenia czekoladowego ,,brioches’’ (w niektórych miejscach we Włoszech zwanym cornetto). Dla mnie idealny dzień, to taki na 100% wypełniony. Przy ładnej pogodzie lubię wyskoczyć do Parco Sempione na jogging – jest tu tyle osób uprawiających sport, że motywacja przychodzi sama. Jako, że w weekendy zawsze dużo dzieje się, wybieram się na wernisaż albo biorę udział w wydarzeniu organizowanym przez miasto. Gdy mam wolny czas nie ukrywam, że bardzo lubię jeść na mieście, jadę wtedy nad kanał Navigli. W słoneczny dzień dobrze robi także spacer po Darsena z włoskim gelato w ręku. Jeżeli nie jem na mieście w ciągu dnia, to wieczorem wychodzę ze znajomymi na aperitivo albo do enotechi na kieliszek wina.
Co kochasz, a co nienawidzisz w Mediolanie?
Mediolan kocham za różnorodność, za wielki wachlarz możliwości, który daje. Zarówno ten kulturowy jak i rozrywkowy. Czasami nie nadążam za tym miastem. Za co nienawidzę? Nienawidzę Mediolanu latem (lipiec, sierpień), kiedy miasto dostaje 200 stopni gorączki, a w powietrzu brakuje tlenu. Wyjeżdżają wtedy także Włosi, a w mieście można spotkać samych turystów.
W czym Mediolan jest nadzwyczajny? Wybierz trzy przymiotniki, które przywodzą Ci namyśl Mediolan i daj mi motywacje!
Różnorodny, kreatywny, kulturalny.
Mediolan reprezentuje zupełnie inny styl życia, niż ten który możemy spotkać na Południu Włoch. Ludzie żyją tutaj szybciej i intensywniej, ale ma to w sobie dużo uroku. Od rana miło spotkać w barze Włochów w garniturach, pijących kawę na jednej nodze, spieszących się do biura. Kobiety z rozwianymi włosami na wysokich szpilkach przemierzają miasto na Vespie. Kiedyś, odwiedzająca mnie koleżanka powiedziała; ,,Nigdy nie piłam wina w otoczeniu tylu dobrze ubranych ludzi’’. Moda (niekoniecznie tylko ta markowa) jest czymś w rodzaju symbolu, atrakcji. Miło jest patrzeć na mieszkańców tego miasta. Po drugie Mediolan to miasto, które tętni życiem. Nie można się tutaj nudzić i nie ważne w jaki sposób lubisz spędzać czas na wakacjach, gwarantuję Tobie, że każdy znajdzie tu coś dla siebie – od odpoczynku nad wodą, przez rozrywki kulturalne i słynne wernisaże. Szeroką ofertę mają także muzea, a monumenty zapierają dech. Dla młodych są imprezy i eventy, które odkrywają przed nami czym jest MOVIDA MILANESE (czyli życie nocne alla milanese) Fani spokojnych wieczorów mogą wybrać się na romantyczny spacer lub dobrą kolację, podsłuchując włoskiego języka. W końcu mówią, że jest romantyczny, prawda?

Kiedy warto tutaj przyjechać?
Najlepszy okres na przyjazd to wiosna; od marca do maja, a jesienią warto przyjechać we wrześniu.
Z czego Mediolan może być najbardziej dumny?
Myślę, że Włochy generalnie są dumne ze swojego dorobku kulturowego. Mediolańczycy na pewno mogą być dumni z architektury miasta, która jest szczególna. Chodzi w niej o to, że wszystkie najważniejsze monumenty zostały usytuowane na skrzyżowaniu ulic, w taki sposób, że widać bardzo dobrze ich sylwetki z każdej odległości. Po pierwsze architektura, a po drugie organizacja w komunikacji miejskiej- funkcjonuje naprawdę bez zarzutu!
Jak się poruszać po Mediolanie?
Po Mediolanie najlepiej poruszać się pieszo lub tramwajem – najfajniej podróżuje się tymi starymi.

Gdy mamy dość miasta, gdzie możemy pojechać ?
To kolejny aspekt, za który lubię Mediolan – szybkie połączenia z innymi miastami. Do Florencji szybki pociąg jedzie 1,5h. Do Bergamo podróż zajmuje niecałą godzinę, a do Wenecji 2h. Dla tych, którzy chcą wyrwać się z miasta mogą pojechać nad jezioro Como, Gardę lub Lecco. To samo dotyczy spontanicznych wypadów na narty, do parku linowego w miejscowości Pre Saint Didier obok miejscowości Courmayeur, w Dolinie Aosty.
Widok z tarasu na Courmayeur


Czego warto spróbować kiedy jest się w Mediolanie ? Jakie są typowe przysmaki ?
Typowym przysmakiem ,,must eat’’ jest risotto alla milanese, czyli ryż z szafranem. Najbardziej klasyczną wersją żółtego ryżu jest podawanie go z ossobuco. Ossobuco to cielęca goleń wraz ze szpikiem kostnym, ugotowana w rosole z dodatkiem masła. Mięsożerni powinni spróbować cotoletta alla milanese – to nic innego jak panierowany, wielki kotlet z cielęciny, który zwykle serwuje się z różymi dodatkami.
Możesz nam polecić jakieś fajne lokale w Mediolanie?
Fajny lokal np. na aperitivo to Iguana zlokalizowana zaraz obok oświetlonej wieczorową porą Bazyliki di Sant'Eustorgio albo Moscatelli przy Corso Garibaldi. Bardzo rozrywkową ulicą jest Corso Como – fajnym lokalem na drinka jest Corso Como 10.

Gdzie spotykają się młodzi w Mediolanie ?
Młodzi spotykają się wieczorami na Colonne di San Lorenzo, w dzielnicy Moscova albo na Navigli.
Możesz nam polecić jakieś fajne lokum gdzie się przespać w Mediolanie?
Jeżeli chodzi o lokum to mogę polecić dzielnice, gdzie pokój nie kosztuje fortuny, a lokalizacja jest dobra: Corso Buenos Aires, Piola – Città Studi, de Angeli, także okolice mediolańskiego Chinatown.
Czy masz jakąś złotą radę dla turystów i podróżników? Czy być może należy na coś uważać, czegoś uniknąć?
Wielu ludzi nurtuje pytanie ,,Czy w Mediolanie jest bezpiecznie?’’. Na dzień dzisiejszy miasto jest bardzo pilnowane. W dzielnicach nieciekawych np. Stazione Centrale krąży pełno policji, to samo dotyczy centrum miasta. W Mediolanie jest bezpiecznie, ale zawsze warto zachować ostrożność. Jak wszędzie, zdarzają się kradzieże, dlatego torebki, sprzęty i inne rzeczy osobiste najlepiej trzymać blisko.


Dziękuję Dominice za ten inspirujący wywiad, który przybliżył mi Mediolan, mam nadzieję, że i Wam.


Dominika - ,,eks'' mieszkanka Poznania, całkowicie oddana sercem  rodzinnemu miastu. Do Mediolanu przyjechała w 2014 roku zaraz po obronie magistra na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.
Na co dzień jest osobą bardzo otwartą. Największego kopa do działania daje jej porządny trening i czas spędzany na łonie natury.
Bywa ciekawska i gadatliwa, czasem zbyt niecierpliwa, jak na Polkę przystało. Przez 2 lata swojego życia w Mediolanie uzbierała niezły wór doświadczeń związanych z: nauką języka, szukaniem pracy, przystosowaniem do życia w innej kulturze, asymilacją z mieszkańcami Włoch.
Raz z wiatrem, raz pod wiatr. To właśnie przez te doświadczenia powstał jej blog Och!Milano
Facebook Och!Milano!  
Zdjęcia są autorstwem Dominiki.

Zapraszam do dołączenia mojej grupy facebookowej - Włochy po mojemu ;-)

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.