13 marca 2017

Mistrzostwa Świata w ucieraniu pesto

Zawsze jestem zadowolona, gdy dowiaduję się ciekawych rzeczy o Włoszech.
Choć ciężko w sumie już mnie zaskoczyć, po 21 latach zamieszkania, tym razem zostałam zaskoczona.
Kilka miesięcy temu założyłam na Facebooku grupę Włochy po mojemu, która w moim przekonaniu, ma zamiar zrzeszyć miłośników Włoch. A nie powiem, jest ich sporo.
W grupie przez przypadek trafiłam na Elżbietę, która opowiadała o mistrzostwach Świata w ucieraniu pesto.
Od samego początku wiedziałam, że muszę to opisać na moim blogu. Czy ktoś w Polsce o tym słyszał ?
Jestem miłośniczką prawdziwego pesto genovese, ale o mistrzostwach jeszcze nigdy nie słyszałam.
Zasugerowałam Elżbiecie, że może byłaby zainteresowana opisem na moim blogu. Elżbieta całe szczęście się zgodziła.
Kiedy dowiaduję się ciekawych rzeczy o Włoszech, mam zamiar to zaraz Wam opisać.
Lubię kiedy dużo się dzieje na moim blogu, kiedy pojawiają się nowe ciekawy wpisy.
Zapraszam na relację :-)




Z czym kojarzy Wam się pesto?

Oczywiście z Ligurią i bazylią, jej “zielonym złotem”.
Ta najszlachetniejsza, z której przygotowuje się prawdziwe pesto, pochodzi z genueńskiej dzielnicy Prà.
Pesto doczekało się konkursu na międzynarodową skalę: to Mistrzostwa Świata w ucieraniu pesto w moździerzu, organizowane przez Stowarzyszenie Palatifini.
VI edycja tego konkursu odbyła się w kwietniu 2016 roku w Genui, w pięknej oprawie Pałacu Dożów.
Stu uczestników z szesnastu krajów (niestety nie było wśród nich reprezentanta Polski), trzydziestu sędziów i tłum gości i dziennikarzy z całego świata wypełnił Salę Wielkiej Rady.
Na stołach przykrytych białymi obrusami królowały marmurowe moździerze, bazylia z Prà, oliwa z oliwek, czosnek, orzeszki piniowe i gruba sól.
Sygnał rozpoczęcia konkursu dali burmistrz Genui - Marco Doria, Prezydent Regionu Liguria – Giovanni Toti i Minister Obrony – Roberta Pinotti, która jest genuenką.

Po pierwszym etapie do finału zostało wybranych dziesięciu finalistów. Walczono do ostatniego uderzenia tłuczkiem.
Nową mistrzynią została Alessandra Fasce, kucharka z restauracji “Da Paulin” w Fontanegli. Mistrzyni z poprzedniej edycji, ponad osiemdziesięcioletnia Alfonsina Trucco, wręczyła zwyciężczyni “Złoty Tłuczek”.
W czym tkwi tajemnica dobrego pesto? 
"Oczywicie w bazylii, koniecznie tej z Prà, ale również w proporcji składników i w rytmie ich ucierania", powiedziała Alessandra Fasce.
Przewodniczący Stowarzyszenia Palatifini wystąpił o wpisanie genueńskiego pesto na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Zawodom towarzyszyły seminaria zorganizowane przez liguryjskie Stowarzyszenia Spożywczo – Rolne, degustacje win i oliwy oraz wystawa marmurowych moździerzy.
I ja tam byłam, pesto jadłam i oliwę piłam. Zapraszam na następną edycję za rok!

Dziękuję Elżbiecie za tak cudowną relację.


Tymczasem ja dziękuję Wam za uwagę!

Autorką tej opowieści jest Elżbieta Raczkowska. 
Elżbieta mieszka w Genui od 25 lat z mężem Sardyńczykiem i synem. 
Z wykształcenia jest germanistką. Od wielu lat pracuje jako tłumaczka przysięgła języków polskiego, włoskiego i niemieckiego. Prowadzi fanpage Linguemix - Traduzioni e interpretariato. Zakochana po uszy w Genui.  Jej hobby są podróże, Chopin i Schumann oraz malowanie pisanek. 
Zdjęcia Piero Papa.












Tutaj możecie przeczytać dlaczego warto pojechać do Genui.

Jeśli Tobie przydarzyło się coś ciekawego we Włoszech, zobaczyłeś -aś interesujące wydarzenie to napisz do mnie. Z chęcią opublikuję Twoją relację na moim blogu. 

Spodobało się ? Podaj dalej!

Zapraszam do dołączenia mojej grupy facebookowej - Włochy po mojemu ;-)

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.