7 marca 2016

Przejazdem w Faro

Może Was trochę rozczaruję ale w samym Faro byłam niecały jeden dzień.
Czemu tak krótko ?
Gdy organizowałam mój mały road trip po Portugalii, Faro nie było w moich planach.
Tak naprawdę nie planowaliśmy spędzać tam czasu. Do Faro miałam zamiar wrócić kiedyś indziej.
Po prostu nie było takich połączeń jak chciałam.
A że chciałam skończyć moją podróż w Sewilli, tak po prostu wyszło.
Zamiast z Lizbony prosto do Sewilli, musiałam wziąć pociąg do Faro, i tam poczekać na autobus do Sewilli.
Czy ten czas mi wystarczył ?
Na pewno nie, ale wystarczył nam na pewno na zachłyśnięciem się pięknością tego regionu Portugalii.
Malowniczy region położonym nad oceanem Atlantyckim.
Czego chcieć więcej ?
Z braku czasu spacer ograniczyliśmy do starego miasta.
Szybki spacer po centrum miasteczka, rozkoszowanie się białymi uliczkami miasta zalanymi jasnymi promieniami słońca na tle niebieskiego nieba.
Trasa naszego spaceru była niezwykle malownicza.
Ciepło, kwitnąco, kolorowo, pachnąco i jasno.
Pogoda była cudowna... gorąco trochę utrudniało zwiedzanie, ale nie zniechęciło nas do poznawania uroków miasteczka.
Z perspektywy roku patrzę na ten dzień z dużym sentymentem.


Miasto Faro w Portugalii liczy około 58.000 mieszkańców i jest od 1756 roku stolicą regionu Algarve.
Znajduje się prawie w połowie drogi wzdłuż południowego wybrzeża Portugalii.
Początkowo znane z połowów, obecnie znane jako nadmorski kurort.
Cenione nie tylko przez mieszkańców, ale i przez międzynarodowych turystów.
Miejsce idealne na wakacje nad morzem. Ma swój niepowtarzalny urok.
Piękno miasteczka skupia się w Cidade Velha czyli w starym Mieście, wciąż częściowo otoczone średniowiecznymi murami.
Głównym wejściem do centrum starego miasta jest Arco da Vila z XIX wieku.
Wokół nie ma zbyt wiele.
Zwiedzanie Cidade Velh można rozpocząć od katedry, zbudowanej w XIII wieku na fundamentach meczetu.
Katedra jest mieszanką różnych stylów, począwszy od renesansu do baroku.
Wewnątrz znajdują się słynne organy, na których grali artyści z różnych części świata.
Faro ma również inne barokowe kościoły, z których najbardziej znany jest z pewnością Igreja do Carmo z 1712 roku z piękną i majestatyczną fasadą. Wewnątrz kościoła znajduje sie kaplica Capela dos Ossos, której zewnętrzne ściany są pokryte całkowicie czaszkami i kościami mnichów.
Centrum miasteczka, dostępne jest jedynie dla pieszych, możemy tutaj spotkać malutkie domy, XIX-wieczne rezydencje, współczesne wille i sklepy.
Główny ulica Faro biegnie przez dzielnicę mauretańską, która rozciąga się między starówką a XIX-wieczną Bairro Ribeirinho.

Zapraszam na migawki z miasteczka Faro ;-)
Zamek 
Obiad w restauracji O Castelo - polecam!
Średniowieczne mury

Arco Do Repouso

 Katedra



 Plac katedralny

Seminarium Biskupie

Arco da Villa

 Uliczki

Moim zdaniem Faro jest trochę niedoceniane.
Często jest miejscem przesiadkowym w drodze do Lizbony czy Porto, albo krótkim przystankiem podczas podróży na zachodnie wybrzeże Algarve.
Warto zostać na więcej czasu, pospacerować brukowanymi uliczkami po starym mieście, zobaczyć zabytki z czasów Maurów i chłonąć atlantyckie powietrze.
 

Spodobało się ? Podaj dalej!
 

Polecam rownież:
Aveiro - portugalska miniaturka Wenecji
Migawki ze słonecznej Portugalii
Palheiros w Costa Nova do Prado
Madera
Mercado dos Lavradores

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)

 

2 komentarze:

  1. uwielbiam drzewka pomarańczowe/cytrynowe, które sobie tak po prostu rosną przy ulicy, w mieście, to dla mnie jakiś niesamowity rozczulający widok :)
    i jak na krótki pobyt udało wam się zobaczyć całkiem sporo. zamek wygląda zadziwiająco, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że mogli tam kiedyś kogoś więzić :) katedra rzeczywiście wygląda jak mieszanka różnych stylów a uliczki wręcz zachęcają, żeby się w nich zanurzyć.
    fajnie, że udało wam się zajrzeć do tego miasteczka. może i mnie kiedyś uda się odwiedzić Portugalię? :)

    pozdrawiam i w wolnej chwili nieśmiało zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze mnie rozczulały drzewka pomarańczowe w środku miasta - to tak jak nasze kasztany :) jak byłam w Cordobie ze znajomymi, to pół dnia spędziliśmy w parku patrząc na drzewka :)
    Faro jest niedoceniana również dlatego, że ma lotnisko obsługujące czartery i traktowane jest tylko jako "stacja" w dalszej drodze na Algarve. Polecam jeszcze Lagos na tym wybrzeżu i Albufeira. Sama Albufeira nie robi wrażenia ale stare miasto już tak :)
    Zapraszam do siebie. Ania www.szczepson.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.