2 grudnia 2015

Gnocchi z boczkiem, szczypiorem i serkiem philadelphia

Delikatne, rozpływające się w ustach gnocchi w aromatycznym, kremowym sosie śmietanowo - serowym, na bazie lekkiej śmietany i sera Philadelphia.
Nic dodać nic ująć – po prostu trzeba je zrobić.
Gnocchi zrobione w ten sposób zachwycają prostotą.
Jeśli macie ochotę na prosty i naprawdę doskonały obiad to ten przepis jest dla Was.
Zapraszam :-)

Składniki dla 4 osób:
  • 800 g ziemniaków 
  • 200 g mąki pszennej 
  • 140 g boczku 
  • 80 g sera philadelphia 
  • 100 ml śmietany 
  • 20 g szczypioru 
  • sol i pieprz do smaku
Przygotowanie :

Ziemniaki myjemy i nie obieramy.
Wkładamy do garnka z wodą i gotujemy przez około 45 minut. Odcedzamy ziemniaki i jeszcze gorące obieramy ze skórki.
Rozcieramy dokładnie praską do ziemniaków lub mielimy w maszynce do mięsa.
Studzimy. Następnie dodajemy mąkę.

Zgarniając składniki do środka, szybko łączymy je ze sobą w kulę.
Kroimy na kawałki, dłońmi rolujemy wałeczki o średnicy około 1 cm, podsypując odrobiną mąki w razie konieczności.
Kroimy na 1cm kawałki.
Gnocchi można pozostawić w takim kształcie lub zrobić na ich powierzchni wgłębienia widelcem - odciskając go wklęsłą stroną.
Powiem szczerze, że ja nigdy tego nie robię. Zawsze jem malutkie bez wgłębienia.
Szykujemy sos.
Pokrojony boczek smażymy na patelni bez dodatku tłuszczu. Przekładamy na talerz.
Szczypior myjemy i kroimy na drobno.
Śmietanę wlewamy na osobną patelnię i dodajemy ser philadelphia.
Wszystko mieszamy na niezbyt dużym ogniu, aż do uzyskania gładkiej konsystencji.
Gotujemy gnocchi w dużej ilości osolonej wody, wyławiamy łyżką cedzakową jak tylko wypłyną na powierzchnię.
Dodajemy gnocchi do naszego sosu. Dodajemy szczypior i boczek. Mieszamy.
Podajemy natychmiast.

Smacznego!

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)


1 komentarz:

  1. Uwielbiam wszelkie kluski, zdecydowanie! A te Twoje wyglądają tak pysznie, ze chyba już wiem co zjem jutro na obiad!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.