30 października 2014

Brooklyn Bridge

Z dnia na dzień rośnie liczba miejsc, do których chciałabym się wybrać.
Nic nie może być bardziej satysfakcjonujące, niż zaliczenie miejsca z listy marzeń.
W moim przypadku zawsze chciałam udać się do Nowego Yorku, a spacer z jednego brzegu do drugiego mostem Brooklińskim zawsze było moim marzeniem.
Przyszedł czas, że w końcu udało mi się spełnić i te marzenie. 


Pogoda była piękna, niebo błękitne, po prostu wspaniały dzień do zdjęć.
Idealny czas jak dla mnie, aby pospacerować po moście.


Widząc Brooklyn Bridge wiele razy w filmach, myślałam, że już nie może mnie bardziej zachwycić.
Prawdą jest, że żaden film nie może nam pokazać, jak to jest, gdy ma się okazję pospacerować, poczuć i zobaczyć most z bliska.

Spojrzeć w dół na ruchliwą ulicę.... i spojrzeć na panoramę Manhattanu z mostu.
Widok z mostu na Lower Manhattan
Widok z mostu...w oddali Empire State Building

Brooklyn Bridge jest jednym z największych sukcesów inżynierii XX wieku.
Ta wspaniała konstrukcja jest wciąż symbolem doskonałości i dziedzictwa Nowego Jorku.
Jest jedną z najbardziej preferowanych atrakcji fotograficznych w Nowym Jorku.
Masywne przewody stalowe i imponujące granitowe wieże są marzeniem każdego fotografa. 


Byłam nie tylko zafascynowana pięknem mostu, ale także zainspirowana jego historią.
Brooklyn Bridge jest jednym z najstarszych mostów wiszących w Stanach Zjednoczonych. Most początkowo był pomysłem niemieckiego inżyniera Jana Roeblinga. Chciał on zbudować most, który łączyłby Manhattan z Brooklynem.
W owym czasie nie istniał most wiszący, więc każdy a w tym liczni eksperci myśleli, że to szalony i niemożliwy pomysł.
Wszyscy radzili Roeblingowi zapomnieć.
Roebling nie zamierzał się poddawać, jego intuicja podpowiadała mu, że ma rację.
Jedyną osobą, która go wspierała był jego syn, Washington Roebling, też inżynier. Wspólnie przygotowali plan, zatrudnili ludzi.
Niestety, Jan zmarł w tragicznym wypadku, zaledwie kilka miesięcy od rozpoczęcia budowy.
Jego marzenia i wizja mostu stały się marzeniami syna. Washington Roebling nie chciał zawieść swojego ojca.
Jednak i on ucierpiał z powodu paraliżującego urazu, który pozostawił mu uszkodzenia mózgu i stał się przez to nieruchomy.
Jedyną osobą która mogła przekazać wizje projektu była jego żona - Emily Roebling.
Wszyscy myśleli, że konstrukcja Brooklyn Bridge zatrzyma się, ale rodzina Roebling pokazała po raz kolejny siłę nie poddając się nieszczęsnemu losowi.
Emily przez 11 lat pomagała mężowi w komunikowania się z inżynierami i kontynuacją projektu.
W dniu 24 maja 1883 r Brooklyn Bridge został otwarty.
Konstrukcja "ósmego cudu świata" trwała 14 lat, koszt 15 milionów dolarów, ponad 20 lat życia rodziny Roebling.
Otwarto go z wielką pompą: fajerwerki, ogień armat i maszerujące zespoły. W pierwszym dniu przeszło przez niego 150 tysięcy ludzi.


Ile osób przekracza most dziennie?
Nie znam numeru, ale wiem, że determinacja, zaangażowanie i poświęcenie rodziny Roebling zmieniły życie wielu Nowojorczyków.
Rodzina Roebling jest prawdziwym życiowym przykładem, że nigdy w życiu nie trzeba się poddawać nawet, kiedy cały świat wydaje się być przeciwko tobie.
Moim zdaniem już sama historia tego mostu jest wystarczająco inspirująca, aby odwiedzić Brooklyn Bridge chociaż raz w życiu.

Zdrugiej strony rzeki- Brooklyn
Widok spod mostu, widać most Manhattan..w oddali Empire State Building
Widok na most Brookliński z Brooklynu

The River Cafe


Widok z drugiej strony rzeki na skyline Manhattanu

Warto wiedzieć!
Jeśli planujecie rozpoczęcie spaceru od Manhattanu, ścieżka jest zaskakująco łatwo do znalezienia. Zaczyna się koło ratusza na zewnątrz stacji metra Brooklyn Bridge / City Hall.
Z Brooklynu wejście dla pieszych jest trochę trudniejsze. Wejście na pas dla pieszych znajduje się około 500 metrów od początku mostu, na skrzyżowaniu ulic Tillary i Adamsa.
Istnieją również schody dla pieszych na ulicy Prospect Street w Cadman Plaza. 

Polecam również:
Central Park - zielone serce Manhattanu
Wycieczka na Roosevelt Island
Zobacz Nowy Jork z lotu ptaka i ...
Zobacz Nowy Jork z lotu ptaka i ...część 2  


Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)

 

1 komentarz:

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.