17 czerwca 2014

Wiecznie białe klify w Seven Sisters

Mam wiele miejsc na mojej liście, które chciałabym zobaczyć. 
Od kiedy widziałam Seven Sisters na zdjęciach czy w przewodnikach, zawsze chciałam tam pojechać. Trudno zresztą się dziwić.
Klify Seven Sisters są jednym z tych miejsc, które wydaje się istnieć tylko na pocztówkach.
Będąc w Londynie wykorzystałam okazje i wybrałam się na jeden dzień do Seven Sisters.
Wybrałam je spośród wielu pięknych rzeczy do zobaczenia w Anglii, ponieważ są one przepiękne i tak brytyjskie.
Są kraje które mają morza z łagodnymi plażami. Inni mają góry u podnóży brzegu morza. Anglia ma białe kredowe klify. 


Siedem sióstr to metaforyczna nazwa(nawiasem mówiąc, jest ich osiem a nie siedem).
Legenda odnosi się do siedmiu sióstr, które podobno żyły tutaj kiedyś i każda miał dom między wzgórzami.
Seven Sisters to grupa kredowych klifów znajdujących się w East Sussex, pomiędzy miastami Seaford i Eastbourne w południowej Anglii. Znajdują się tam gdzie rzeka Cuckmere osiąga morze.
To niewątpliwie malownicze miejsce stanowi część Parku Narodowego Seven Sisters.
Zazwyczaj ludzie mylą je z białymi klifami w Dover.
Ze względu na ich imponujące kształty i zapierający dech w piersiach, Seven Sisters stały się jednym z najczęściej odwiedzanych brytyjskich wybrzeży.
Klify powstały w okresie późnej kredy (od 65 do 100 milionów lat temu), w czasie, gdy obszar ten był zanurzony w morzu.
Są to pozostałości uformowanych suchych dolin, które uległy stopniowo erozji morza.
W przeciwieństwie do znanych bardziej białych klifów w Dover, te są rzeczywiście białe. 
Klify w Dover są chronione, więc stały się bardziej szare i zarośnięte. Natomiast klify w Seven Sisters są naruszane naturalnie więc utrzymują czysty biały wygląd.
W porównaniu do klifów w Dover, Seven Sisters są niezniszczone. Brak budynków i ryzyko rozwoju nie zepsuły tego dziewiczego krajobrazu.
Klify chronione były najpierw przez park kraju, a ostatnio, są częścią Parku Narodowego South Downs.
Dziś głównym wyzwaniem Seven Sisters jest morze. Podlegają one erozji 30-40cm rocznie.
Nieskażona przyroda oraz brak oznak cywilizacji przemysłowej sprawia, że wielu reżyserów wykorzystuje Seven Sisters jako plener przy realizacjach swoich filmów.
Tu nakręcono film "Pokuta" z Keira Knightley i James McAvoy oraz "Robin Hood: Książę złodziei".
Natomiast w roku 1987 nakręcono tutaj kilka scen do Jamesa Bonda.
Urwisko użyto w sekwencji otwierającej film "Oblicze śmierci". James Bond (po raz pierwszy grany przez Timothy Dalton) w scenie zostaje zrzucony jeepem, na szczyt klifu. Akcja filmu dzieje się na Gibraltarze.
Miejsce te słynie nie tylko z piękności, ale też samobójstw które są tam popełniane.
Popełniane jest tam rocznie 20 samobójstw. Na całym świecie, prześciga je tylko Golden Gate Bridge w San Francisco i Aokigahara Woods w Japonii.
Na pierwsze wrażenie, warunki zwiedzania moga się wydawać trudne, ale park, który nosi tę samą nazwę ma wiele do zaoferowania. 
Spacery, obserwowanie ptaków i fotografowanie krajobrazu. Istnieje wiele ścieżek spacerowych i rowerowych. 
Miło jest po prostu odpocząć gdzieś na trawie z widokiem na morze i pogrążyć się w kontemplacji krajobrazu.
Widoki przepiękne, kontrastujące kolory, niebieskie niebo, granatowa woda, biel kredy i zieleń trawy...
Myślę, że te zdjęcia Wam pokażą na tyle, że zrozumiecie mój zachwyt.
Zapraszam na spacer ;-)
 Rzeka Cuckmere


Spacerując szlakiem

Wygladaly trochę groźnie

Widok ze szlaku na klify


Napotkana malutka i urocza miejscowość

Widok na Seaford


 Widoki na klify





Warto wiedzieć!

Jak się dostać?
Samochodem drogami M23/A23/A27/A26/A259. Istnieją połączenia kolejowe do Seaford lub Eastbourne od dworca kolejowego London Victoria. Ja wzięłam pociąg z London Victoria do Eastbourne. Jedzie tylko 1,5 h. Za bilet zapłaciłam za 1 osobę w 1 stronę 5 funtów, kupując wcześniej przez internet. W Eastbourne wziełam autobus 13X . Przystanek autobusowy, z którego odjeżdżają autobusy do Beachy Head, Seven Sisters oraz Brighton znajduje się po lewej stronie wychodząc z dworca kolejowego, po drugiej strony ulicy. Autobusy kosztują 4,2 funtów za osobę w jedną stronę. Opłaca się kupić bilet rodzinny za 9 funtów. Nam się opłacało bo później wybraliśmy się do Brighton.
Ale o tej miejscowości juz następnym razem. 


Polecam również:

4 komentarze:

  1. Cudowne miejsce, naprawdę piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezwykłe są. Nie pomyślałabym, że to Anglia. Jestem w szoku, a ta biel nadaje im niesamowitego charakteru..

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukał przez godzinę informacji jak tam dojechać, a wystarczyło wejść na Pani bloga. Serdecznie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.