16 listopada 2013

Obrzeża Amsterdamu

Zwiedzając weekendowo stolice Europy, gdy czas na to pozwala, nigdy nie zadowalam się jednym miejscem. Jak dla mnie zawsze mało. Chcę czegoś więcej, chcę poznać coś pozą stolicą. Tak jak każdy podróżnik mam własne upodobania. Tak też było w Holandii.
Dziś opowiem Wam o Volendamie, Zaanse Schans i Haarlemie, śliczne miejsca, które widziałam podczas mojej ostatniej wizyty w Amsterdamie. Warto się do nich wybrać gdy zawitacie w tej pięknej stolicy. Polecam wynająć samochód i ruszyć na podbój obrzeża Amsterdamu.
Zapraszam ;-)




Najpierw zawitaliśmy do Volendam. Chciałam tam pojechać od kiedy mój przyjaciel opowiedział mi o tym pięknym miejscu. Niby nic takiego, mała miejscowość, aczkolwiek nic mi nie przeszkodziło w zakochaniu się w tym małym miasteczku portowym.



















Volendam to mała urocza wioska rybacka w północnej Holandii, nazywana często"perłą Zuideru". Znajduje się około 20 km na północ od Amsterdamu. Wieś bogata w dziedzictwo i tradycje. Słynie ze starych rybackich łodzi i tradycyjnych ubrań wciąż noszonych przez niektórych mieszkańców. Stroje kobiet z Volendam, są jednym z najbardziej rozpoznawanych holenderskich strojów tradycyjnych, pojawiają się często na pocztówkach turystycznych. Na tradycyjny strój kobiet składa się wysoka spiczasta czapeczka, czarna spódnica z fartuchem, no i oczywiście drewniane buty.
W większości głównym elementem dochodu miasta oprócz rybactwa śródlądowego i sera jest turystyka.
Kulinarnie Volendam słynie ze śledzia marynowanego w wiadrze. Gdy śledź zostaje złowiony na pokładzie statku eliminuje się część jelita oraz oskrzela (pozostaje trzustka, ponieważ daje smak), następnie umieszcza się w solance i zamraża w wiadrze w temperaturze -20 °. Kiedy jest podawany wyciąga się z wiadra, usuwa skórę, ości, pozostawia ogon w ten sposób dwa filety pozostają razem. Podaje się go w bułce lub osobno na tace z ogórkiem.




Natomiast deserem, którym pokochałam w Volendam były gofry, które można było prawie kupić na każdym stoisku ulicznym. Nazywają je poffertjes. Podawane są z każdego rodzaju polewą. Wspaniała uczta dla kubków smakowych.
Co przyciąga turystów do Volendam? Typowe centrum wsi ze starymi domami, tętniąca życiem dzielnica portowa i atmosfera miejscowości nadmorskiej. Wystarczy spacer po starym centrum miasteczka by poczuć styl życia.
Najlepszym sposobem zwiedzenia Volendam jest spacer wzdłuż promenady nad brzegiem morza. Spacerując uliczkami miasteczka, mozna zobaczyć wiele tradycyjnych holenderskich domów. Urocze wąskie uliczki o osobliwej holenderskiej architekturze, w większości okna domów zdobione sa białymi firanki, z których Holandia słynie.
























Podobno w tym mieście wszystkie drzwi domów są różne.
Nie można przegapić wiele sklepów z pamiątkami. My znaleźliśmy wiele pamiątek w Volendam.
Drugim naszym podbojem tamtejszego poranka był skansen wiatraków Zaanse Schans, taka mała Holandia w pigułce.






Skansen jest wysoko ceniony na liście najlepszych holenderskich atrakcji.
Tak, Zaanse Schans jest nieco turystyczne, ale to nie powód, by uniknąć zwiedzania tego miejsca.




Zaanse Schans to miasteczko z wyjątkowo dobrze zachowaną architekturą.
Istnieje kilka wspaniałych muzeów na wolnym powietrzu w Holandii, ale Zaanse Schans oddaje najlepiej starą atmosferę holenderskiego stylu życia z 17 i 18 wieku, kiedy to tysiące wiatraków zasilało holenderską gospodarkę.










Mózgiem projektu jest architekt Jaap Schipper. Zamiast poddać rozbiórce stare budynki, oddano je próbie ratowania przed zniszczeniem. Zostały one przeniesione na wyznaczony obszar obecnie znany jako Zaanse Schans.







Pierwszy z tych budynków został przeniesiony w 1956 roku. Oficjalne otwarcie dla publiczności Zaanse Schans było w 1972 roku. Charakterystyczne wiatraki przeniesione z całej Holandii są główną atrakcją. W chwili obecnej możemy podziwiać: De Kat (Kot) – wytwarza farby (pierwotnie został wykorzystywany do przesiewania trociny), De Ooievaar (Bocian) – wytwarza olej, De Huisman (Asystent) – młyn gorczycy na musztardę (poczatkowo młyn funkcjonował jako młyn tabaki), De Schoolmeester - papiernia (mówi się, że Amerykańska Deklaracja Niepodległości została wydrukowana na papierze w młynie Zaan), De Gekroonde Poelenburg (Ukoronowany Poelenburg) – tartak, De Zoeker (Poszukiwacz) – wytwarza olej, Het Jonge Schaap (Młoda owca) – tartak, De Bonte Hen (Różnobarwna załoga) – wytwarza olej oraz dwa mniejsze: De Windhond – szlifuje kamienie oraz De Handel.
Można również wybrać się na spacer wzdłuż chodników i podziwiać widok, który Zaanse Schans ma do zaoferowania. Oprócz samych wiatraków możemy zobaczyć pomalowane na ciemno zielony lub czarny kolor piękne drewniane domy i stodoły, małe ogrody i mosty nad kanałami.










W niektórych budynkach znajdują się muzea i sklepy, w których można zobaczyć proces powstawania sera lub sabotów. Miedzy innymi degustacje serów odbywają się w fabryce Hoeve Catherina, gdzie można skosztować i zakupić niektóre sery. Istnieje również wiele kawiarni. Wszystkie zabudowania, chodniki, uliczki, ogródki są perfekcyjnie czyste.
Oprócz tego na terenie skansenu znajduje się Muzeum Zaanse i pawilon Verkade. Zaanse Muzeum posiada dużą kolekcje sztuki, odzieży, modeli statków i wiatraków, artykułów gospodarstwa domowego, mebli i innych rekwizytów zabytkowych charakterystycznych dla regionu Zaans. Odwiedzający pawilon Verkade mogą oglądać wirtualne i interaktywne wystawy fabryki Verkade. Fabrka Verkade jest jedna z czołowych firm spożywczych w Holandii. Została założona w 1886 roku. Słynie z pieczywa, sucharków i herbatników.
Ostatnim naszym podbojem obrzeż Amsterdamu było miasteczko Haarlem.
Haarlem jest stolicą północnej prowincji Holandii. Znajduje się 20 km na zachód od Amsterdamu. Stare miasto, które ma wiele pięknych rzeczy do zaoferowania. Bardzo łatwe do zdobycia. Pociągi odjeżdżają od głównego dworca kolejowego w Amsterdamie co 15 minut. Haarlem ma urok małego miasteczka co sprawia, że ​​to miła odskocznia od zgiełku stolicy.








Duży rynek w środku miasta ma w sobie takie perełki jak ratusz, Grote Markt (plac), Grote Kerk (kościół) i Teylers Museum.
Grote Markt jest głównym placem miasta. Świetne miejsce na kawę. Na placu można znaleźć statuę przestawiająca Laurens Janszoon Koster, wynalazce drukarki.
Kerk Grote czyli Wielki Kościół, znany również jako Katedra św. Bawona(Sint-Bavokerk), słynie z organów 18-wieku, mówi się, że sa najlepszymi organami na świecie. Znani muzycy i kompozytorzy wykonywali tutaj koncerty, w tym Händl i 10 -letni Mozart, potwierdzając to twierdzenie i wyrażając entuzjazm dla doskonałej jakości organ.




Teylers Museum znane jako pierwsze i najstarsze muzeum w Holandii. Otwarte dla publiczności w 1784 roku. W muzeum znajdują się wszystkie przedmioty, które powstały w 18 i 19 wieku, między innymi monety, instrumenty naukowe, skamieniałości, rysunki, grafiki i itp.
Haarlem to także miasto urodzin legendarnego holenderskiego malarza Złotego Wieku Frans'a Hals'a (1580 -1666). 

Hals Muzeum ( czynna codziennie 11:00 - 17:00 ) zawiera największą kolekcję jego obrazów na świecie.
Mam nadzieje, że zachęciłam na małą wycieczkę w te obszary gdy jesteście w Amsterdamie.


Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)


7 komentarzy:

  1. Pięknie tam, jeszcze nie miałam okazji tam być ale wiem, że na pewno to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam

      Pozdrawiam serdecznie

      Kalejdoskop Renaty

      Usuń
  2. Urocze miasteczko :) Wygląda trochę jak z bajki dla dzieci. Wiem, że też by mi się spodobało i ten skansen wiatraków :) Faktycznie jak tylko jest możliwość, to warto się wybrać na obrzeża i zobaczyć coś całkiem innego :)

    Serdecznie pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak robię, bo myślę, że warto zobaczyć coś innego.

      Pozdrawiam serdecznie

      Kalejdoskop Renaty

      Usuń
  3. tak mi się właśnie kojarzy Amsterdam - jak każde jedne zdjęcie w Twoim wpisie! dziękuję za to potwierdzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :-)

      Pozdrawiam serdecznie

      Kalejdoskop Renaty

      Usuń
  4. Prawdą jest że niekiedy w małych i nieodwiedzanych miasteczkach Holandii odkryjemy uroki równie piękne jak w stolicy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.