9 czerwca 2013

Spaghetti z małżami na biało

Scroll down for English

Małże można przygotować na wiele sposobów, zarówno te mrożone, jak i świeże. Tym razem proponuję danie z makaronem. Spaghetti z małżami w sosie białym. Bardzo aromatyczne, sycące a przede wszystkim smaczne. Spaghetti z małżami będą idealnym daniem na romantyczną kolację we dwoje. Nie od dziś wiadomo, że małże uznaje się za najznakomitszy afrodyzjak.
W Polsce nie ma nazwy polskiej, są różnorodne typy tych muszelek. Wszystkie sa małżami, z odrożnieniem jedynie muli (omułków), ostryg i muszli
Św. Jakuba (przegrzebków).
We Włoszech najpowszechniej używane są: vongola verace z łaciny Venerupis decussata, tellina z łaciny Donax trunculus czyli tartufo di mare i fasolaro z łaciny Venus verrucosa. Ja dziś użyłam vongola verace czyli z łaciny Venerupis decussata.





Składniki na 4 osoby:
  • 400 gr makaronu spaghetti
  • 1 kg małży 
  • oliwa 
  • 2 ząbki czosnku (opcjonalnie 3 albo 4)
  • kieliszek białego wina 
  • natka pietruszki 
  • opcjonalnie peperoncino (chili w platkach)
Przygotowanie:

Kupując małże musicie zwrócić uwagę na ich zapach. Powinien był zapach morza, a nie rozkładającej się ryby. Kiedy przyniesiecie małże do domu a macie zamiar użyć ich dopiero na drugi dzień włóżcie je do lodówki. Małże należy opłukać kilkakrotnie. Następnie moczymy je w osolonej, zimnej wodzie. Tak zostawiamy je na 2 godziny. Małże wtedy samodzielnie oczyszczają się z ewentualnych pozostałości piasku. Na patelnie wylewamy obficie oliwę i podsmażamy na złoto lekko zgnieciony ząbek czosnku. Jeśli lubimy pikantne dania to rowniez szczyptę peperoncino. Wrzucamy odcedzone z wody małże. Przykrywamy pokrywka na parę minut. 


Po jakiś 3 - 4 minutach lub do czasu kiedy małże się otworzą i sciągamy z ognia. 


Obieramy z muszelek, jak chcemy zostawiamy parę do dekoracji. Nie otwarte muszle wyrzucamy! Nie lekceważmy tej czynności - bardzo łatwo o zatrucie martwym małżem! Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, podsmażamy pietruszkę i chilli. Wodę z muszelek przecedzamy do szklanki, nie do końca przechylając garnek, tak jeżeli został jakiś piasek nie przeleje on nam się do szklanki.
 

Dodajemy małże i wlewamy wino. Gotujemy przez następną minutę, aż sos lekko odparuje z wody. Zazwyczaj nie trzeba solić. 

W międzyczasie gotujemy w osolonej wodzie makaron al dente. Odcedzamy. Dodajemy do gotowego sosu. Posypujemy natką i na zapalonym gazie mieszamy całość. Natychmiast podajemy.

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny:) 

In the English version


Spaghetti with clams in a white wine sauce


Ingredients for 4 persons:

  • 400 gr spaghetti 
  • 1 kg clams
  • oil 
  • 2 cloves of garlic (optional 3 or 4) 
  • glass of white wine 
  • parsley  
  • optional chili (chili flake)
Directions:

To prepare the clams: To clean the clams put them into fresh water with salt for about 20 minutes. They will open up slightly and expel the sand that they have inside. Scrub the clams to clean them of any debris and repeat the process until no more stuff is coming of them. Wash clams with cold water. Heat the olive oil in a large high-sided sauté pan over high heat. Add the garlic, clams. Cover and bring to a boil. Cook until the clams begin to open, 3-4 minutes. Be careful not to overcook. Transfer the clams to a baking sheet to cool. Strain the clam broth into a medium bowl and reserve. Remove the clams from their shells by gently scraping with a small spoon and place in a small bowl. Heat the olive oil in a large high-sided sauté pan over high heat. Add the garlic and half the parsley. Cook 1-2 minutes. Add the clams and add the wine and their reserved broth and cook until nearly evaporated, about 1 minute. Bring to a boil and season with salt.Cook the pasta according to the packet instructions in a large pot salted, boiling water until al dente. Add the drained pasta. Add the remaining parsley. Toss to mix well, drizzle with extra-virgin olive oil, and season with pepper.


6 komentarzy:

  1. Piękne! Wygląda bardzo zachęcająco.
    Nigdy nie jadłam owoców morza. Chciałabym spróbować, ale boję się, że nie będę umiała ich odpowiednio przyrządzić i zepsuje sobie pierwsze wrażenie, nie wiedząc nawet jak POWINNY smakować.
    dariawkuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno wytłumaczyć smak czegoś, na pewno polecam spróbować jak kiedyś będziesz na wakacjach w jakimś kraju południowym. W ten sposob będziesz mogła porównać i samodzielnie zrobić;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. W RP to Sercówki :D

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sercówki są w morzu Bałtyckim http://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BCe, a vongole są w morzu Śródziemnym http://it.wikipedia.org/wiki/Venerupis_decussata, a wszystkie są typem malży;-)

      Usuń
  3. W zeszły weekend skorzystałam z Twojego przepisu :) To był fantastyczny obiad, bardzo Ci dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Aniu, że podobał Ci się przepis. Jak zawsze zapraszam do innych eksperymentów z moimi przepisami.

      Pozdrawiam serdecznie

      Kalejdoskop Renaty

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.