17 maja 2013

Fiorenzuola di Focara

W ostatni weekend wybrałam się w region Marche.
Prawdziwym celem tego weekendu miała być "una cena con un delitto"(kolacja z "morderstwem"), o której pisałam Wam tutaj).
Kolacja była wieczorem, więc wykorzystaliśmy czas na zwiedzenie okolicy.
Akurat tej okolicy jeszcze nie znałam, choć w regionie Marche gościłam już kilkanaście razy.
Marche - region niezwykły, malowniczy, mało znany turystom, a szkoda bo piękny.
Jest tak... nierzeczywiście pięknie i kolorowo, a o jedzeniu nie mówię, uwielbiam...mniam mniam.
Pierwsza miejscowość do jakiej dotarłam była to Fiorenzuola di Focara. Trafiłam na wyścig kolarzy Giro d'Italia, o którym wcześniej nie wiedziałam.
Wszystko zablokowane....całe szczęście trafił nam się dziadek, który wytłumaczył nam inną drogę.

Fiorenzuola należy do prowincji Pesaro i Urbino, znajduje się na granicy regionu Romania i Marche, w samym środku Parku Regionalnego Monte San Bartolo(zielone płuca na pobliskim wybrzeżu Adriatyku). Miejscowość położona zaledwie 10 km od Pesaro, 25 od Rimini i 15 od Riccione.

Fiorenzuola di Focara to kraina pełna wdzięku. Mówi się, że nie ma piękniejszego wybrzeża od Wenecji do Ankony.
To tylko średniowieczna wioska, mimo to warto tam zajrzeć, tym bardziej, że wznosi się 177 metrów nad poziomem morza, i widoki przez to zapierają dech w piersiach. Jest fascynującą atrakcją zarówno dla turystów jak i mieszkańców pobliskich obszarów.



Ten raj odwiedzany jest tylko przez turystów szukających przygód... i jeśli do takich należysz, to gorąco polecam spędzić co najmniej jeden poranek.
Będziesz otoczony pięknymi krajobrazami. Ogarnie Cię relaks i inspirująca atmosfera, poczujesz się jak w innym wymiarze.
Krystalicznie czyste morze, lśniące w promieniach słońca, zaprasza by się odświeżyć, a roślinność kwitnąca wokół daje schronienie i ochronę od zgiełku i codzienności.

To urokliwe miasteczko, zostało założone przez Rzymian i przekształcone w zamek obronny przez arcybiskupów Rawenny, w czasie kiedy Pesaro było częścią Bizancjum Pentapolis Marittima.
Fiorenzuola jest, wraz z Casteldimezzo, Gradara i Granarola, jednym z czterech zamków zbudowanych na przełomie X i XIII, w celu ustanowienia systemu obrony i kontroli przełęczy Siligata.
Od najdawniejszych czasów ta wioska była nazywana wyłącznie Fiorenzuola (od Castrum Florentis czyli kwitnące centrum).
Nazwę Focara dodano w 1889 roku, prawdopodobnie z powodu pożarów, które były zapalane po to by ostrzec marynarzy o obecności niebezpiecznego cyplu.
Inna teoria głosi, że nazwa Focara wynika z obecności "Fornacelle", które używano do wypieku cegły i ceramiki.
Oprócz pozostałości murów, możemy podziwiać we Fiorenzuola, niektóre portale XVI - XVII wieku oraz drzwi na których napisane sa wersety Dantego, odnoszące się do niebezpiecznego odcinka morza.
Na szczególną uwagę zasługuje Kościół św Andrzeja, po którym pozostała dziś już tylko urocza dzwonnica z zegarem.
Jak widać miasteczko ma wiele do zaoferowania, jeśli chcesz czegoś więcej niż tylko piaszczystych plaży. 


Spodobało się ? Podaj dalej!

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)


8 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia!
    Pozwoliłam sobie dodać przepis do Twojej szparagowej akcji: http://kucharnia.blogspot.com/2013/05/szybko-wolno-maj-pizza-i-szparagi.html

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam z Tobą podróżować po Włoszech :)

    OdpowiedzUsuń
  3. byłam, bywam...

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.