9 kwietnia 2013

Giudecca - powiew świeżości


La Giudecca jest największą wyspą miasta. Znajduje się w zabytkowym centrum Wenecji, zaledwie po drugiej stronie dzielnicy Dorsoduro. 
Oddzielona od centrum przez duży i głęboki kanał o tej samej nazwie.
















Dawniej nazywana Spianalonga ze względu jej kształt, długi i wąski. Składa się z ośmiu wysp, połączonych mostami. 
Na stronie z widokiem na Lagunę można podziwiać piękne zachody słońca. To całkowicie inny świat, nie należy do wysp, które są zbyt często odwiedzane przez turystów, tutaj nadal można cieszyć się spokojem z widokiem na lagunę.



Jest traktowana jako obszar rezydencjalny miasta i prawie całkowicie pozbawiona ruchu turystycznego. Obecnie jest jednym z najbardziej zamieszkałych dzielnic Wenecji, zamieszkuje ją ponad 6 tys. osób. Więcej tutaj miejscowych, dzięki czemu choć na chwilę można odsapnąć od tłumów i powrócić do codzienności. 

Oczywiście czuć, że to nadal Wenecja, jednak jest tu bardziej spokojnie i przyjemnie. To wyspa, gdzie ludzie żyją i pracują, a nie muzeum na otwartym powietrzu. Z tego powodu jest to ulubione miejsce młodych par, miłośników prawdziwej Wenecji i artystów.

Większość mieszkań nie ma balkonów, dlatego pranie wywieszane jest na sznurkach, fajnie to komponuje się z otoczeniem:)
Wpływając vaporetto do kanału Canale della Giudecca, od razu po prawej stronie (na wyspie La Giudecca) widzimy potężną budowlę, jest to Molino Stucky, ciekawy budynek w stylu neogotyckim. 



Został zaprojektowany w 1896 roku przez niemieckiego architekta Ernesta Wullekopf. Jest to ogromny, 9-piętrowy kompleks, składający się w sumie z 13 budynków, w swoim przeznaczeniu mający być… młynem. To największy budynek w Wenecji, był w swoich czasach (na przełomie XIX i XX wieku) największą fabryką w mieście. Była też pierwszą w całych Włoszech fabryką, którą zasilano energią elektryczną (zamiast gazu). Prąd na tyle przyjął się, że Wenecja jako miasto stała się pierwszym we Włoszech zelektryfikowanym miastem, dzięki podłączeniu się do sieci młyna.
Kompleks przeszedł burzliwe dzieje i strajki, będąc ostatecznie zamkniętym w 1955 roku (wcześniej właściciel Giovanni Stucky został zamordowany w swoim pałacu). Na początku XXI wieku zabrano się za odnawianie budynków. Obecnie mieści się w nich luksusowy hotel sieci Hilton.
 

Na wyspie znajduje się "ogród cudów". Mieści się w wewnątrz więzienia dla kobiet. Jest jednym z nielicznych wiezień we Włoszech zarezerwowanych dla kobiet, gdzie od lat i pracuje się na odzyskiwaniu więźniarek.

Giudecche warto odwiedzić, jednak to nie może równać się z weneckim muzeum;)

Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny:) 



12 komentarzy:

  1. Ale pięknie!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sierpniu planujemy objazdówkę po Italii. Mam nadzieję że wszystko się uda bo Wenecja również znalazła się na naszej liście. Z tej strony miasta jeszcze nie byłam, więc wszystko przed nami:)

    pozdrawiam // k

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto odwiedzić, przejazd z San Marco statkiem i już tam jesteś;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Piękne i urokliwe miejsce :) zazdroszczę takich podróży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie podróż, blisko mieszkam;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Piękne miejsce. Odwiedzę je z pewnością, gdy wybiorę się do Wenecji :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie!Marzę o takich miejscach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się wybrać, pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Tak, urok wenecki bez turystów;
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.