26 marca 2013

Rimini i San Marino

Ostatni weekend zrobiliśmy sobie wypad na termy do Rimini.
Prognozy się sprawdziły, i pogody nie mieliśmy. W ostatnim tygodniu było 18°C, a w weekend wróciły temperatury zimowe.
Siłą rzeczy siedzieliśmy cały czas na termach. Regeneracja i lenistwo totalne, weekend błogiego lenistwa.
W sobotę zrobiłam sobie tylko spacer brzegiem morza, sił nie miałam od tego moczenia.
Pojechałam do Rimini teraz bo nie wyobrażam sobie jechać tam latem. Dla mnie to miasto przepełnione turystami.
Rimini jest jednym z najpopularniejszych włoskich kurortów wypoczynkowych, można określić kontynentalną wersją Ibizy.
Miejsce bardzo chętnie odwiedzane przez Włochów w weekendy. Doceniane zazwyczaj przez osoby młode, spragnione dobrej zabawy i wrażeń.
Nie oczarowuje pięknem jak Rzym czy Wenecja, ale jest kompromisem dla tych, którzy chcą połączyć opalanie się nad wodą z nieco aktywniejszym poznawaniem kultury Italii.
Rimini jest miastem największego, włoskiego reżysera – Federico Fellini.
Poza włochami Rimini zdaje się być miejscem bardzo popularnym wśród, Rosjan, Ukraińców czy Bułgarów. Dało się to zarówno usłyszeć na ulicy, jak też zobaczyć w okolicznych sklepach i knajpach.
Szeroka piaszczysta plaża wyglądała pięknie poza sezonem bez śladu parasoli i leżaków.





Na drugi dzień, by nie czuć się winna, że nic nie zobaczyłam, wstąpiliśmy do San Marino, bowiem znajduje się nie daleko od Rimini. Położone jest na wzgórzu Monte Titano, zajmuje zaledwie 62 km² powierzchni. Ze względu na niewielki obszar tego kraju, można go zwiedzić w jeden dzień. Nie licząc Watykanu, jest to jedyne państwo w Europie otoczone całkowicie przez inne obce państwo. Jest uważane za najstarszą republikę świata.






Przekraczając granicę San Marino można zauważyć napis w języku włoskim, który brzmi mniej więcej tak: "Witajcie na wolnej ziemi".
San Marino jest rajem podatkowym !Warto wybrać się nawet tylko na zakupy. Ceny papierosów, alkoholu czy perfum, sa dużo mniejsze. Można zakupić tez odzież, galaneterię skórzaną, elektronikę oraz ceramikę. Wiem, że na lotniskach też można kupić taniej, ale uwierzcie mi tu jest jeszcze taniej. Nie mogłam się powstrzymać żeby nie kupić perfum, bo były naprawdę tańsze.
Mieszkańcy rozliczają się z osiągniętych dochodów składając stosowne oświadczenie, w którym sami podają swoje dochody do symbolicznego opodatkowania. Urzędnicy nie maj
ą powodu, żeby nie wierzyć swoim obywatelom.
Z pewnością cechą charakterystyczną architektury są zamieszkałe średniowieczne domy, fortyfikacje i place, które do dnia dzisiejszego zachowały się w doskonałym stanie. 


Po krótkim podejściu pod górę wąskimi uliczkami, znaleźliśmy się przed Ratuszem, czyli przed Palazzo Pubblico, siedzibą rządu republiki, który został zbudowany pod koniec XIV wieku. Na zewnątrz na fasadzie ratusza zobaczymy herby dziewięciu zamków Republiki San Marino oraz w rogu po prawej stronie figurę z brązu przedstawiającą postać św. Marino. Przed ratuszem znajduje się Statua Wolności oraz Wieża Zegarowa, ozdobiona mozaiką przedstawiającą postać Św.Marino, historycznego założyciela San Marino. San Marino jest podzielone administracyjnie na wspomniane dziewięć zamków, będące odpowiednikiem naszych ministerstw.



Zdjęcia nie są piękne, bo była niesamowita mgła. Pogoda nas nie rozpieszczała. Do tego lekkie opady deszczu i dosyć chłodny wiatr.
Nad miastem wznoszą się trzy średniowieczne wieże(Tre Torri). Najważniejszą z nich jest twierdza La Rocca o Guaita, która jest jednocześnie jednym z ważniejszych zabytków San Marino. Z wieży tej twierdzy rozciąga się wspaniały widok na San Marino. Została zbudowana bez fundamentów bezpośrednio na skale w IX w. 






Pozostałe twierdze to La Cesta o Fratta (znajdują się w niej zbiory starej broni) oraz Montale.






















San Marino utrzymuje się głównie z turystyki, duże wpływy do budżetu pochodzą ze sprzedaży kolekcjonerskich znaczków i monet. Pierwsze materiały filatelistyczne wydano już w XIX wieku.
Językiem urzędowym jest włoski, a obowiązującą walutą Euro.
Polecam wybrać się do tej najstarczej republiki świata, myślę, że będzie to mile spędzony czas.


Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny:) 




5 komentarzy:

  1. Piękne są zdjęcia, właśnie dzięki mgle :) wszystko jest takie tajemnicze i średniowieczne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie tak bez tłumów.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwiedzałam Rimini i San Marino latem ,miło wrócić raz jeszcze wspomnieniami w te piękne włoskie klimaty .
    Pozdrawiam :)
    Barbara Przybyła

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny blog , mam pytanie dotyczace Rimini tzn. Term jakis link mozesz podac , wykupilscie na caly dzien wejscie ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.