10 lutego 2013

La soupe à l'oignons czyli francuska zupa cebulowa

Ruszyła moja akcja cebulowa, jako pierwsze danie chciałam zaproponować pyszną i aromatyczną zupę cebulową, podaną z chrupiącymi grzankami i żółtym serem. Zupa idealna na zimowe wieczory. Chociaż jest to zupa francuska pochodzi jednak z Włoch. Do Francji przepis trafił za sprawą Katarzyny Medycejskiej, tak zasmakowała Francuzom, że przypisali sobie autorstwo. We Włoszech była nazywana carabaccia. Jej nazwa pochodzi od „karabos”, czyli małych łodzi, których używali greccy budowniczy florenckich kościołów w XIII wieku, a które kształtem przypominały miskę do zupy. Ja po raz pierwszy spróbowałam we Francji zupy cebulowej, nie mogłam uwierzyć, że jest tam naprawdę tylko cebula! Sekretem smaku tej zupy jest długo duszona cebula.



Składniki:
  • 1 kg cebuli
  • 400 ml armagnac lub sherry 
  • 90 gr masła 
  • 2 ząbki czosnku 
  • 1 łyżka cukru
  • 40 gr mąki
  • 1 litr bulionu (lub wody)
  • 2 liście laurowe
  • sól i świeżo zmielony pieprz 
  • dodatkowo – kilka kromek chleba / bagietki + starty ser (typu Comte lub gruyère)
Przygotowanie: 

Cebulę obieramy i kroimy w cienkie krążki. 

Masło rozgrzewamy w garnku / rondlu o grubym dnie, dodajemy pokrojoną cebulę i smażymy ją na średnim ogniu (mieszając tylko od czasu do czasu, by się nie przypaliła) przez ok. 25-30 minut aż stanie się szklista. 

Dodajemy liście laurowe i czosnek rozgnieciony dłonią. Następnie dodajemy cukier i oprószamy lekko mąką cały czas mieszając. Zalewamy armaniakiem. Dopełniamy wodą/wywarem. Gotujemy 1/2 godz., dodając sól i świeżo zmielony pieprz.


Kromki chleba lub bagietki grillujemy (w piekarniku, tosterze lub na patelni), zupę wlewamy do miseczek, nakładamy grzanki, posypujemy je serem i zapiekamy kilka minut w piekarniku pod rozgrzanym grillem, aż ser się rozpuści i lekko zrumieni. 


Podajemy natychmiast.





2 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.